Zdjęcia z obozów

Obozy "Śmiałków Przestrzeni" to przekrój przez wychowanie i metodykę harcerską, różne stopnie zaawansowania organizacyjnego, ciężką pracę, różne poziomy technik harcerskich i różnego typu nowinki programowe. Wszystko zależało od aktualnej kondycji drużyny. Niezmiennie staraliśmy się tylko stosować zasadę, że na obóz zastępy jadą w takim składzie, w jakim pracują w ciągu roku szkolnego. O dziwo, przynajmniej do roku 2000 zdawała ona egzamin, bo na obóz wyjeżdżali prawie wszyscy członkowie drużyny. Zapewne były jakieś wyjątki, bo sam pamiętam zastępy, które przed obozem "zasilane" były przez dzieciaki, czy młodzież nie działające w drużynie na codzień, ale to były nieliczne wyjątki. Czasem zdarzało się, że "przygarnialiśmy" jakiś zastęp z innego środowiska, bo u siebie z jakichś powodów nie mógł na obóz pojechać. Jednak nie eksperymentowaliśmy ze składami własnych zastępów. Jeśli zdarzało się, że na obóz jechał zastęp 4-osobowy (b. rzadko), to służby również musiał pełnić w takim składzie, co bywało męczące, ale dopingowało zastęp, by w następnym roku pojechał w większym składzie.

W ciągu roku harcerskiego bywały zmiany składów zastępów, zmieniali się także zastępowi, ale jeśli nie zmieniała się w krótkim czasie więcej niż połowa zastępu, uznawaliśmy, że to ciągle ten sam zastęp. Dlatego nasze zastępy miały jakieś wspólne przygody i przeżycia, bo niektóre z nich działały po kilka lat: "Piątka" - 3 lata, "15" - chyba 6, "Amazonki" - też tyle, tylko w innym przedziale czasowym. Dlatego też niektóre wyspecjalizowały się w jakichś umiejętnościach obozowych: "15" (czyli "Galaktycy"), na przykład, zawsze budował... latrynę.

Z obozów, prócz zdjęć, jest sporo innych materiałów, bo kręciliśmy tam nasze filmy, pisano o nich w artykułach i zostało nieco materiałów programowych. W miarę możności czasowych będę to wszystko również wrzucał na tę stronę.

D.